1
00:00:15,098 --> 00:00:16,683
Paul już czeka, Raymondzie.
2
00:00:16,683 --> 00:00:17,976
W końcu.
3
00:00:19,102 --> 00:00:20,979
Lisa, bujamy.
4
00:00:24,024 --> 00:00:26,443
Chodź, Steven. Spadamy stąd.
5
00:00:26,944 --> 00:00:27,945
Po co mi one?
6
00:00:28,529 --> 00:00:29,530
Dla radochy.
7
00:00:57,474 --> 00:00:59,268
Fajnie, nie? Chodź.
8
00:00:59,852 --> 00:01:00,853
Zabierz mamę.
9
00:01:02,396 --> 00:01:03,814
To na pewno dobry dzień?
10
00:01:03,814 --> 00:01:06,567
Dość już zwlekałeś.
Miałeś rozsypać jej prochy.
11
00:01:06,567 --> 00:01:09,194
No wiem, ale trochę dziś wieje.
12
00:01:10,028 --> 00:01:12,656
Nie chcę mieć jej w buzi.
- Rozumiem cię.
13
00:01:14,491 --> 00:01:16,535
Zbliżają się urodziny mojej żony.
14
00:01:17,619 --> 00:01:18,954
I też się zaciąłem.
15
00:01:20,414 --> 00:01:21,957
Ale musimy ruszyć do przodu.
16
00:01:24,042 --> 00:01:25,377
Chyba zamknięte.
17
00:01:25,377 --> 00:01:27,296
Nie przejmuj się tym.
18
00:01:29,381 --> 00:01:32,593
Czytałem, że otrzymasz ważną nagrodę.
19
00:01:32,593 --> 00:01:34,344
Nie osądzaj...
- O rany.
20
00:01:34,344 --> 00:01:37,097
...ale ustawiłem na ciebie Google Alert.
21
00:01:37,097 --> 00:01:38,390
Ale cienizna.
22
00:01:38,390 --> 00:01:41,393
Przecież wyraźnie prosiłem,
żebyś mnie nie oceniał.
23
00:01:41,393 --> 00:01:43,604
Nie zgodziłem się na to.
- Fakt.
24
00:01:43,604 --> 00:01:48,483
Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne
przyznało mi nagrodę za osiągnięcia.
25
00:01:48,483 --> 00:01:49,651
Gratuluję.
26
00:01:49,651 --> 00:01:50,819
Daj spokój, to dno.
27
00:01:51,612 --> 00:01:54,323
Mogę jakoś pomóc
w tym trudnym dla ciebie czasie?
28
00:01:54,323 --> 00:01:58,118
Po prostu nie chcę jeszcze
iść na zieloną trawkę.
29
00:01:59,578 --> 00:02:01,914
Mogę coś powiedzieć?
- Nic tylko gadasz.
30
00:02:01,914 --> 00:02:04,625
Tak. Ale płacę ci za to,
więc nic nie zrobisz.
31
00:02:05,167 --> 00:02:08,878
Kiedy przyszedłem do ciebie
ponad 20 lat temu...
32
00:02:08,878 --> 00:02:10,547
Dwadzieścia dwa lata temu.
33
00:02:10,547 --> 00:02:12,966
...za dużo piłem,
moje małżeństwo się rozpadło,
34
00:02:12,966 --> 00:02:16,345
a moja samoocena była tak niska,
35
00:02:16,345 --> 00:02:19,389
że głównie zastanawiałem się,
jak ze sobą skończyć.
36
00:02:20,224 --> 00:02:23,060
A teraz tak mi się układa,
że często nie wiem,
37
00:02:23,060 --> 00:02:24,686
o czym mam z tobą rozmawiać.
38
00:02:25,812 --> 00:02:29,149
Dzisiaj planowałem poutyskiwać na starość
39
00:02:29,149 --> 00:02:32,152
i zastanowić się,
czy wciąż pasuje mi skórzana kurtka.
40
00:02:32,152 --> 00:02:33,862
Nie.
- Auć.
41
00:02:35,447 --> 00:02:39,159
Posłuchaj. Przez całą swoją karierę
pomagałeś innym ludziom.
42
00:02:39,910 --> 00:02:42,037
Zasługujesz na to, by cię doceniono.
43
00:02:43,497 --> 00:02:45,374
Niektórzy by się nie zgodzili.
44
00:02:46,333 --> 00:02:47,167
Tak? Niby kto?
45
00:02:48,335 --> 00:02:52,047
Dobra. Wiedz, że jestem ci...
46
00:02:54,216 --> 00:02:55,634
bardzo wdzięczny.
47
00:02:57,553 --> 00:02:58,971
Dziękuję.
48
00:03:03,058 --> 00:03:04,059
Proszę.
49
00:03:06,687 --> 00:03:08,564
A skórzane spodnie przejdą?
50
00:03:09,273 --> 00:03:11,108
Nie.
- To może kombinezon?
51
00:03:12,693 --> 00:03:14,027
Nasz czas minął.
52
00:03:14,027 --> 00:03:17,573
No dobra, każda praca
podlega czyjejś ocenie.
53
00:03:17,573 --> 00:03:20,492
Ale ty najłagodniejszą krytykę
odbierasz jako napaść.
54
00:03:20,492 --> 00:03:21,702
Coś w tym jest.
55
00:03:22,536 --> 00:03:25,998
Nie jesteś swoimi błędami.
56
00:03:26,707 --> 00:03:28,250
Szef ma mnie za idiotkę.
57
00:03:28,250 --> 00:03:32,004
Słyszysz swoją matkę, a nie szefa.
Nie jesteś idiotką.
58
00:03:32,004 --> 00:03:33,380
Skąd to wiem?
59
00:03:34,339 --> 00:03:35,883
Bo jesteś zajebista.
60
00:03:36,592 --> 00:03:37,676
Lubię, gdy klniesz.
61
00:03:37,676 --> 00:03:39,261
Dlatego to, kurwa, robię.
62
00:03:41,096 --> 00:03:43,724
Dlatego warto tu jechać półtorej godziny.
63
00:03:43,724 --> 00:03:45,267
Bo ty też jesteś zajebista.
64
00:03:45,851 --> 00:03:48,437
Tu nie chodzi o mnie, ale nie krępuj się.
65
00:03:49,188 --> 00:03:50,898
Ale kurna, półtorej godziny?
66
00:03:50,898 --> 00:03:53,358
Warto, żeby zobaczyć czarną terapeutkę.
67
00:03:53,942 --> 00:03:56,862
Nie muszę ci tłumaczyć
narcyzmu mojej matki.
68
00:03:56,862 --> 00:03:58,780
Albo że nie jestem współzależna,
69
00:03:58,780 --> 00:04:01,950
gdy całą rodziną
wybieramy kuzynowi nowy garnitur.
70
00:04:02,659 --> 00:04:04,244
Cenimy sobie wspólnotę.
71
00:04:04,244 --> 00:04:05,370
Dziękuję!
72
00:04:06,079 --> 00:04:08,332
Ale jesteście współzależni jak cholera.
73
00:04:09,833 --> 00:04:13,712
To były jej miejsca?
- Tak, ale dziwnie tak ją tu zostawić.
74
00:04:14,546 --> 00:04:16,882
Jeśli chcesz, możesz z nią porozmawiać.
75
00:04:17,507 --> 00:04:18,425
Poważnie?
76
00:04:18,425 --> 00:04:21,220
Powiedz, co ci leży na sercu.
- Wszystko?
77
00:04:21,220 --> 00:04:26,016
Możesz pominąć sen,
w którym odcina ci penisa.
78
00:04:26,016 --> 00:04:26,975
No tak.
79
00:04:31,396 --> 00:04:35,067
Mamo, bywałaś okropna.
80
00:04:35,067 --> 00:04:38,111
Kurewsko wredna. I krytykancka.
81
00:04:39,238 --> 00:04:41,740
Ukradłaś tysiące dolarów z kościoła.
82
00:04:42,616 --> 00:04:43,450
Nie wiedziałem.
83
00:04:43,450 --> 00:04:44,868
Ale wychowałaś mnie.
84
00:04:46,537 --> 00:04:47,538
Kocham cię.
85
00:04:47,538 --> 00:04:49,915
To było piękne. W większości.
- Dzięki.
86
00:04:50,999 --> 00:04:53,460
To co, rozsypujemy ją?
87
00:04:53,460 --> 00:04:54,628
Dobrze.
88
00:04:56,588 --> 00:04:57,840
Nie śpiesz się.
89
00:04:58,507 --> 00:04:59,716
Tylko nie na buty.
90
00:05:01,385 --> 00:05:03,095
Przyjąłem.
91
00:05:04,513 --> 00:05:05,931
Myliłem się. Wiejemy.
92
00:05:07,599 --> 00:05:08,475
Tam.
93
00:05:09,893 --> 00:05:11,186
Stać!
94
00:05:13,480 --> 00:05:16,775
Rozsypuj ją w biegu.
95
00:05:18,151 --> 00:05:19,903
{\an8}Syp i wiej.
96
00:05:46,930 --> 00:05:51,810
TERAPIA BEZ TRZYMANKI
97
00:06:07,701 --> 00:06:09,953
CO ZA PRZYGODA!
98
00:06:10,537 --> 00:06:12,164
Co kombinowałaś?
99
00:06:15,918 --> 00:06:18,212
CZEŚĆ!
100
00:06:43,904 --> 00:06:45,781
WITAJ NA ŚWIECIE, ALICE
101
00:07:13,308 --> 00:07:14,726
I na tym koniec.
102
00:07:16,270 --> 00:07:18,021
Ale było tak fajnie.
103
00:07:21,316 --> 00:07:23,235
Bardzo cię kocham.
104
00:07:47,718 --> 00:07:49,344
{\an8}Nawet nie słyszysz muzyki.
105
00:07:49,344 --> 00:07:51,889
{\an8}Wiem, ale tak bardzo chciałem dołączyć.
106
00:07:53,974 --> 00:07:55,976
{\an8}Możesz już znieść mi szlaban?
107
00:07:56,685 --> 00:07:58,103
{\an8}Tak.
- Naprawdę?
108
00:07:58,103 --> 00:07:59,188
{\an8}Za dwa tygodnie.
109
00:07:59,188 --> 00:08:02,149
{\an8}To było wredne.
- Ukradłaś mi auto, mała franco.
110
00:08:02,149 --> 00:08:03,108
{\an8}No dobra.
111
00:08:03,108 --> 00:08:06,528
{\an8}Pamiętasz, jak kładłaś się
w nogach naszego łóżka?
112
00:08:07,196 --> 00:08:10,324
{\an8}Opowiadałaś nam o piosence,
na którą miałaś zajawkę.
113
00:08:10,324 --> 00:08:12,868
{\an8}Robiliśmy sobie imprezki.
- No.
114
00:08:12,868 --> 00:08:17,289
{\an8}Puszczałem ci jedną z moich ulubionych.
A ty mówiłaś, że nie mam gustu.
115
00:08:17,956 --> 00:08:19,625
{\an8}Brakuje mi tego.
116
00:08:19,625 --> 00:08:22,044
{\an8}Jeśli to cię pocieszy,
nadal nie masz gustu.
117
00:08:22,628 --> 00:08:23,879
{\an8}Fajnie, że tak myślisz.
118
00:08:24,838 --> 00:08:26,632
{\an8}Serio, co to jest Goo Goo Doll?
119
00:08:32,971 --> 00:08:36,350
{\an8}Zdrowie Dereka!
- Dziękuję.
120
00:08:36,350 --> 00:08:38,894
{\an8}Bardzo mi miło. Doceniam to.
121
00:08:38,894 --> 00:08:40,938
{\an8}Emeryt z taką burzą włosów?
122
00:08:42,063 --> 00:08:43,065
{\an8}Świat jest twój.
123
00:08:43,732 --> 00:08:44,733
{\an8}Przestań.
124
00:08:46,401 --> 00:08:47,903
{\an8}Co teraz planujesz?
125
00:08:47,903 --> 00:08:50,822
{\an8}Przez pierwszy rok będę odpoczywał w domu.
126
00:08:51,406 --> 00:08:52,658
{\an8}Dlatego was zaprosiłam.
127
00:08:52,658 --> 00:08:54,910
{\an8}Ponieważ cieszę się razem z tobą.
128
00:08:54,910 --> 00:08:56,245
{\an8}Bardzo cię kocham.
129
00:08:56,745 --> 00:08:59,790
{\an8}I żeby uciąć wątpliwości,
gdy odbiorę sobie życie.
130
00:09:01,041 --> 00:09:02,209
{\an8}Świetny toast.
131
00:09:02,209 --> 00:09:03,335
{\an8}Dziękuję.
132
00:09:03,335 --> 00:09:04,920
{\an8}Mam ważne ślubne wieści.
133
00:09:04,920 --> 00:09:06,380
{\an8}Koniec świętowania?
134
00:09:06,380 --> 00:09:09,758
{\an8}Spoko. Za kilka tygodni
mam wielką imprezę ze znajomymi.
135
00:09:09,758 --> 00:09:11,426
{\an8}Paręset gości.
136
00:09:11,426 --> 00:09:12,678
{\an8}Jesteśmy zaproszeni?
137
00:09:14,054 --> 00:09:15,264
{\an8}Już tak.
138
00:09:15,264 --> 00:09:16,807
{\an8}Chwilunia. Paręset gości?
139
00:09:16,807 --> 00:09:18,851
{\an8}Czyżby miał lepsze życie od nas?
140
00:09:18,851 --> 00:09:22,312
Co mogę powiedzieć?
Lubię ludzi, a ludzie lubią mnie.
141
00:09:22,312 --> 00:09:23,814
To prawda. Wkurzające.
142
00:09:23,814 --> 00:09:25,732
Halo! Mieliśmy mówić o mnie.
143
00:09:25,732 --> 00:09:26,817
Nie.
- Sorki.
144
00:09:26,817 --> 00:09:27,901
Czyżby?
- Nie.
145
00:09:27,901 --> 00:09:28,819
Nie sądzę.
146
00:09:29,528 --> 00:09:31,446
Jimmy został przywrócony.
147
00:09:31,446 --> 00:09:34,449
Jednak udzieli nam ślubu.
148
00:09:35,450 --> 00:09:37,286
Czemu się ugiąłeś?
149
00:09:37,286 --> 00:09:39,538
Bo jestem dobrodusznym księciem.
150
00:09:39,538 --> 00:09:41,915
Szczerze wątpię.
- Nie ma mowy.
151
00:09:41,915 --> 00:09:45,586
A poza tym zarzuciłem mu,
że jest samolubnym sukinsynem.
152
00:09:45,586 --> 00:09:47,421
Teraz wierzę.
- To ma sens.
153
00:09:47,421 --> 00:09:49,381
Nadal uważam was za pindy.
154
00:09:49,381 --> 00:09:51,800
A nam to wisi.
- I nas wzmacnia.
155
00:09:51,800 --> 00:09:52,885
Tak.
156
00:09:56,847 --> 00:09:58,557
Mam mały poślizg. Jedźmy.
157
00:09:58,557 --> 00:10:00,475
W zasadzie muszę siku. Mogłabym...
158
00:10:00,475 --> 00:10:02,686
Gaby, granice. Wytrzymasz.
159
00:10:02,686 --> 00:10:05,981
Na głowę upadłeś?
Wiesz, ile wody wypijam. Sekundkę.
160
00:10:06,982 --> 00:10:09,818
Dzień dobry.
- O cholera!
161
00:10:09,818 --> 00:10:11,904
Niezła mina.
162
00:10:13,363 --> 00:10:14,865
Nie musisz iść do łazienki?
163
00:10:14,865 --> 00:10:16,366
Dla takich chwil wytrzymam.
164
00:10:17,576 --> 00:10:19,578
Gaby, to jest neurolożka Baram.
165
00:10:20,078 --> 00:10:22,497
Widziałeś mnie nago.
Przedstaw mnie z imienia.
166
00:10:23,498 --> 00:10:26,210
Julie.
- Cześć, Julie. Jestem Gaby.
167
00:10:26,877 --> 00:10:28,921
Powinnam założyć jakieś spodnie.
168
00:10:28,921 --> 00:10:31,215
Ale spróbuj pocieszyć tego zrzędę.
169
00:10:31,215 --> 00:10:34,134
Marudzi, bo jest nagradzanym terapeutą.
170
00:10:34,134 --> 00:10:36,595
A łóżkową nagrodę też zdobędzie? Sztos!
171
00:10:37,262 --> 00:10:39,473
Kurde, nie chcę wiedzieć.
A właściwie chcę.
172
00:10:39,473 --> 00:10:41,725
Co? O matko, przepraszam.
173
00:10:41,725 --> 00:10:44,228
Kiedy się stresuję, gadam od rzeczy.
174
00:10:44,228 --> 00:10:46,438
I to się właśnie teraz dzieje. Sorki.
175
00:10:46,438 --> 00:10:48,857
Zabierzesz ją na ceremonię
wręczenia nagród?
176
00:10:48,857 --> 00:10:50,150
Idź do łazienki.
177
00:10:53,195 --> 00:10:54,404
Zabawna jest.
178
00:10:54,404 --> 00:10:55,781
I to jak.
179
00:10:55,781 --> 00:10:59,409
Gala wręczenia nagród odbędzie się w Vegas
180
00:10:59,409 --> 00:11:02,079
i nie wiem, czy...
- Już, spokojnie.
181
00:11:02,079 --> 00:11:03,413
Czy tam pojadę.
- Nie.
182
00:11:03,413 --> 00:11:09,378
Jakkolwiek doceniam zaproszenie
od twojej współpracowniczki,
183
00:11:09,962 --> 00:11:14,758
to nie jestem pewna, czy jesteśmy
na etapie wspólnego nudzenia się.
184
00:11:14,758 --> 00:11:19,221
Nigdy nie doszedłem do tego etapu,
a byłem żonaty.
185
00:11:31,358 --> 00:11:33,235
Nie wiem, gdzie jest łazienka.
186
00:11:33,235 --> 00:11:34,736
Korytarzem i po lewej.
187
00:11:36,238 --> 00:11:38,532
Jeżu kolczasty, co za nogi.
- Buzia.
188
00:11:38,532 --> 00:11:40,284
Gratulacje.
- Idź.
189
00:11:40,284 --> 00:11:41,410
No dobra...
190
00:11:45,789 --> 00:11:47,583
Mega się cieszę razem z tobą.
191
00:11:47,583 --> 00:11:50,752
To inspirujące. Myślałam,
że na starość czeka mnie posucha...
192
00:11:50,752 --> 00:11:52,296
Idź.
- ...ale będę szaleć.
193
00:11:52,296 --> 00:11:54,214
Cudownie.
- Przestań. Idź już.
194
00:12:03,807 --> 00:12:05,976
Cieszę się, że tu pracujesz.
195
00:12:05,976 --> 00:12:08,604
Fascynujący świat
księgowości korporacyjnej.
196
00:12:09,438 --> 00:12:12,232
Podoba ci się choć trochę?
- Żartujesz sobie?
197
00:12:12,232 --> 00:12:13,650
Uwielbiam skanowanie.
198
00:12:13,650 --> 00:12:17,237
Gdybym mógł to robić od dziecka,
nigdy nie zagrałbym w futbol.
199
00:12:17,237 --> 00:12:18,322
Dobra.
200
00:12:20,199 --> 00:12:21,825
Doceniam tę pracę. Dziękuję.
201
00:12:21,825 --> 00:12:24,536
Cieszę się, że stajesz na nogi.
202
00:12:27,581 --> 00:12:29,249
Tak trzymaj.
- Tak jest.
203
00:12:33,253 --> 00:12:35,797
Mam pracę, więc w końcu mogę ci to dać.
204
00:12:37,257 --> 00:12:41,762
Co za doniosła chwila, gdy pacjent
płaci swojemu terapeucie czynsz.
205
00:12:42,846 --> 00:12:45,599
Możesz się cieszyć ze mną,
a wkurzać na niego?
206
00:12:45,599 --> 00:12:48,519
Jasne, nie ma problemu.
Tak trzymaj, młody.
207
00:12:49,978 --> 00:12:52,689
Co jest z tobą nie tak?
- Nie zliczyłbyś.
208
00:12:54,149 --> 00:12:58,153
Słuchaj, tak sobie myślałem
o twojej nagrodzie.
209
00:12:58,153 --> 00:13:01,240
Czemu wszyscy świrują
na punkcie tej cholernej nagrody?
210
00:13:01,240 --> 00:13:02,324
Jakiej nagrody?
211
00:13:02,324 --> 00:13:04,201
Został nominowany do Tetryka.
212
00:13:04,201 --> 00:13:07,746
Wygrywa ten, kto najdłużej
jest wkurzony bez powodu.
213
00:13:07,746 --> 00:13:09,540
Statuetkę masz w kieszeni.
214
00:13:11,083 --> 00:13:16,129
Nagrody za osiągnięcia w karierze
przyznają w ostatnim możliwym momencie,
215
00:13:16,129 --> 00:13:20,259
kiedy umiesz jeszcze podziękować,
zamiast gapić się tępo przed siebie,
216
00:13:20,259 --> 00:13:23,387
mamrotać coś bez sensu,
a potem narobić w gacie.
217
00:13:23,387 --> 00:13:26,390
Jeśli tak się stanie,
dam ci owacje na stojąco.
218
00:13:26,390 --> 00:13:27,641
Życie mi się kończy.
219
00:13:28,392 --> 00:13:31,395
A w dodatku córka
ma mnie za samolubnego ciula.
220
00:13:32,271 --> 00:13:35,399
Wszystko, o czym mówisz,
to tylko bariery mentalne.
221
00:13:35,399 --> 00:13:36,984
Musisz je rozwalić.
222
00:13:36,984 --> 00:13:40,320
Może zaproś Meg z rodziną
na rozdanie nagród w Vegas?
223
00:13:40,320 --> 00:13:41,572
Pospawało cię?
224
00:13:41,572 --> 00:13:45,450
Meg prawie ze mną nie rozmawia,
a Mason ma dziesięć lat.
225
00:13:45,450 --> 00:13:47,286
Ma rżnąć w karty i się łajdaczyć?
226
00:13:47,286 --> 00:13:49,329
Vegas to teraz rodzinne miasto.
227
00:13:49,329 --> 00:13:52,958
Chodzi mu o to, że możecie
rżnąć w karty i łajdaczyć się razem.
228
00:13:52,958 --> 00:13:54,877
Nie nadąży za mną.
229
00:13:55,627 --> 00:13:56,879
Idę na całość.
230
00:13:58,755 --> 00:14:01,717
Dzięki, że przyszłaś.
- Wyłącznie z jednego powodu.
231
00:14:02,426 --> 00:14:03,969
Jestem na tym obrazie?
232
00:14:05,679 --> 00:14:07,347
Tak, to ty.
- Co mówiłeś?
233
00:14:07,347 --> 00:14:08,849
To ty.
234
00:14:08,849 --> 00:14:13,270
Dziękuję. Kiedy facet przyznaje mi rację,
to broszka mi się oliwi.
235
00:14:14,688 --> 00:14:15,898
Mogłem częściej to robić.
236
00:14:18,192 --> 00:14:21,820
Żałuję tego, co wykrzykiwałam w galerii.
237
00:14:21,820 --> 00:14:23,113
Ale wybaczyłam sobie.
238
00:14:24,031 --> 00:14:26,658
To była przeprawa.
Krótsza niż dwie minuty.
239
00:14:28,410 --> 00:14:31,622
Ale wystawa była mega.
I miło patrzeć, jak dajesz czadu.
240
00:14:32,414 --> 00:14:33,415
Dzięki.
241
00:14:35,501 --> 00:14:37,294
Takiego cię poznałam.
242
00:14:38,504 --> 00:14:41,006
Moglibyśmy znów spróbować?
- Słucham?
243
00:14:41,006 --> 00:14:44,426
No co? Wciąż się kochamy.
Po prostu spieprzyłem sprawę.
244
00:14:45,594 --> 00:14:49,598
Jesteś najzabawniejszą,
najseksowniejszą kobietą, jaką znam.
245
00:14:50,474 --> 00:14:54,520
O Boże. Ale jestem wkurzona, że to działa.
246
00:14:55,604 --> 00:14:56,730
Zmywamy się stąd?
247
00:15:04,196 --> 00:15:05,697
W to mi graj.
248
00:15:07,449 --> 00:15:09,243
Nie wierzę, że znów to robimy.
249
00:15:09,243 --> 00:15:11,328
To ma sens.
250
00:15:11,328 --> 00:15:14,331
Jak już zerwiesz seks-plombę,
to potem jest łatwiej.
251
00:15:14,331 --> 00:15:16,458
Tak.
- No i jestem w tym świetny...
252
00:15:16,458 --> 00:15:18,877
Jasne.
- ...odkąd chodzę na zumbę.
253
00:15:20,254 --> 00:15:23,340
Pasujemy do siebie.
- W sensie penis do pochwy?
254
00:15:23,340 --> 00:15:25,467
Nie ma żadnych luzów.
255
00:15:25,467 --> 00:15:26,426
Dziękuję.
256
00:15:26,426 --> 00:15:27,761
To też moja zasługa.
257
00:15:28,971 --> 00:15:30,430
Miodzio.
258
00:15:30,430 --> 00:15:32,307
Uratowałeś mi tyłek.
259
00:15:32,307 --> 00:15:34,768
Tyle brakowało, żebym przeleciała Nico.
260
00:15:34,768 --> 00:15:37,354
Opowiadał o tym, jak się dla mnie zmienił
261
00:15:37,354 --> 00:15:38,730
i że jest trzeźwy,
262
00:15:38,730 --> 00:15:41,316
i że jestem seksowna,
a wiesz, że to uwielbiam.
263
00:15:41,316 --> 00:15:43,485
Jesteś zajebiście seksowna.
- Dzięki.
264
00:15:43,485 --> 00:15:45,112
Ale co ja sobie myślałam?
265
00:15:45,112 --> 00:15:47,072
Tyle dla niego poświęciłam.
266
00:15:47,072 --> 00:15:50,617
Odrzuciłam posadę na uniwerku.
Odpuszczałam konferencje.
267
00:15:50,617 --> 00:15:54,162
Straciłam mnóstwo szans,
bo skupiałam się na jego zdrowiu.
268
00:15:56,039 --> 00:15:57,791
Dzięki za bezpiecznego wacka.
269
00:15:58,876 --> 00:15:59,960
Nie ma za co.
270
00:16:03,463 --> 00:16:06,925
Obraziłby się, że to mówię,
ale nie lubi określenia „bezpieczny”.
271
00:16:07,718 --> 00:16:10,429
Może „śmiały” albo „dostojny”?
272
00:16:10,429 --> 00:16:12,222
A może „przyzwoity”?
273
00:16:12,222 --> 00:16:13,765
„Konsekwentny”?
274
00:16:13,765 --> 00:16:15,017
A może...
275
00:16:16,268 --> 00:16:17,728
„robotniczy wacek”?
276
00:16:22,107 --> 00:16:25,527
To mu się podoba.
- Cholera, i to bardzo.
277
00:16:25,527 --> 00:16:29,031
Podoba mi się.
Omówię to ze związkiem zawodowym.
278
00:16:34,119 --> 00:16:35,287
Cześć, kotku.
279
00:16:35,287 --> 00:16:36,705
Pójdziemy po pocztę?
280
00:16:36,705 --> 00:16:39,875
Mam iść z tobą na koniec podjazdu?
281
00:16:39,875 --> 00:16:41,084
I z powrotem.
282
00:16:42,920 --> 00:16:45,464
Cześć.
- Cześć wam.
283
00:16:45,464 --> 00:16:46,548
Zabij mnie.
284
00:16:47,299 --> 00:16:50,135
Liz chciała zainwestować,
więc czemu jej nie poprosisz?
285
00:16:50,135 --> 00:16:51,970
Tak tylko żartowaliśmy.
286
00:16:51,970 --> 00:16:54,097
Poza tym teraz pracuję z tatą.
287
00:16:55,516 --> 00:16:56,975
I jak idzie?
288
00:16:56,975 --> 00:16:59,019
Jestem wdzięczny za tę szansę.
289
00:16:59,728 --> 00:17:00,729
O kurde.
290
00:17:03,607 --> 00:17:05,442
Przyglądałaś się temu drzewu?
291
00:17:06,234 --> 00:17:07,819
Jego wdzięcznemu pniu.
292
00:17:09,363 --> 00:17:11,031
Jego solidnym konarom.
293
00:17:12,241 --> 00:17:13,575
Jest piękne.
294
00:17:13,575 --> 00:17:15,618
Chcesz puknąć to drzewo?
295
00:17:15,618 --> 00:17:16,744
To nielegalne.
296
00:17:16,744 --> 00:17:18,997
Powiedz, że nie tylko to cię powstrzymuje.
297
00:17:20,332 --> 00:17:23,417
Dobra. Pomogę ci przekonać Liz.
298
00:17:23,417 --> 00:17:26,922
Namówimy też Gaby.
Poza tym mam kamień.
299
00:17:28,882 --> 00:17:30,968
Musisz połączyć dla mnie te kropki.
300
00:17:30,968 --> 00:17:34,346
Liz daje najpiękniejsze kamienie tym,
których najbardziej kocha.
301
00:17:34,346 --> 00:17:39,268
Obdarowała nimi tylko mnie,
Dereka i dwóch z trzech swoich synów.
302
00:17:40,936 --> 00:17:44,314
Na początku ceremonii
powiem kilka słów od siebie.
303
00:17:45,107 --> 00:17:47,693
Na pewno nie chcesz mieć niespodzianki?
304
00:17:47,693 --> 00:17:50,112
Nie, obejdzie się.
305
00:17:50,112 --> 00:17:53,031
Będę stał tuż obok ciebie.
306
00:17:53,031 --> 00:17:56,285
Liz reprezentuje gości.
Zaczynaj, kiedy ci pasuje.
307
00:17:56,285 --> 00:17:59,162
Będziesz stał tak blisko?
- Prawdopodobnie tak.
308
00:18:00,122 --> 00:18:01,540
A Charlie będzie obok.
309
00:18:01,540 --> 00:18:03,917
Spokojnie, będzie wpatrzony we mnie.
310
00:18:03,917 --> 00:18:05,460
Dobra.
311
00:18:05,460 --> 00:18:07,963
Tak. Piąteczka. Dasz radę.
312
00:18:09,131 --> 00:18:10,549
Charlie.
- Ucieszyłby się.
313
00:18:11,466 --> 00:18:14,761
Daj mi chwilkę, bo serio się napracowałem.
314
00:18:14,761 --> 00:18:16,471
Tak.
315
00:18:17,389 --> 00:18:18,390
Rany.
316
00:18:18,390 --> 00:18:21,685
To mi przypomina,
jak udzielałeś ślubu Tii i mi.
317
00:18:21,685 --> 00:18:23,604
Tii i mnie.
- Co za różnica?
318
00:18:23,604 --> 00:18:25,939
Ale to błąd.
- Skup się.
319
00:18:27,566 --> 00:18:28,567
„Małżeństwo”.
320
00:18:33,780 --> 00:18:34,781
Chwilkę.
321
00:18:35,824 --> 00:18:37,993
Niedobrze.
322
00:18:37,993 --> 00:18:40,913
Fakt. Ale teraz nie mogę
doczekać się tego ślubu.
323
00:18:41,496 --> 00:18:43,749
Zaraz mi przejdzie. Muszę się rozluźnić.
324
00:18:43,749 --> 00:18:44,875
Tak.
325
00:18:45,459 --> 00:18:49,171
Kiedy grałem w kosza w liceum,
pomagało, kiedy ktoś mnie wyzywał.
326
00:18:49,171 --> 00:18:51,590
Mogłabyś poudawać,
że we mnie nie wierzysz?
327
00:18:51,590 --> 00:18:53,842
Nie muszę udawać. To jakaś porażka.
328
00:18:53,842 --> 00:18:55,552
Wal się, Liz.
- Spoko.
329
00:18:55,552 --> 00:18:57,930
Wiecie co? Po prostu to przeczytam.
330
00:18:57,930 --> 00:19:00,349
Bez emocji, tylko słowa.
- Bo to pomoże.
331
00:19:02,476 --> 00:19:03,644
„Małżeństwo”... Nie.
332
00:19:03,644 --> 00:19:04,728
Jestem w dupie.
333
00:19:04,728 --> 00:19:05,854
Bez kropli wazeliny.
334
00:19:05,854 --> 00:19:09,233
Normalnie byłoby to zabawne,
ale nie dzisiaj.
335
00:19:09,233 --> 00:19:10,734
Trochę jest zabawne.
336
00:19:10,734 --> 00:19:13,904
Nie. Stres mnie zżera.
Moi rodzice wczoraj przyjechali.
337
00:19:13,904 --> 00:19:17,908
Tata spytał, czy wszyscy geje się całują,
czy wystarczy przybić żółwika.
338
00:19:17,908 --> 00:19:19,076
Uspokój się.
339
00:19:19,076 --> 00:19:21,703
Rozkleiłem się,
ale obiecuję, że nie zawalę.
340
00:19:23,830 --> 00:19:25,207
Małżeństwo.
341
00:19:26,041 --> 00:19:28,627
Kurwa mać, Liz! Nie mieszaj się!
342
00:19:28,627 --> 00:19:31,421
Nie psuj tego Brianowi,
wymyślonemu Charliemu i mi!
343
00:19:31,421 --> 00:19:33,507
Mnie.
- Nie prowokuj mnie!
344
00:19:33,507 --> 00:19:35,050
Miałaś być gośćmi.
345
00:19:35,050 --> 00:19:38,345
Więc o ile goście nie są
zżerającymi jagody dupkami,
346
00:19:38,345 --> 00:19:39,471
to pomyliłaś role.
347
00:19:39,471 --> 00:19:41,431
Pieprz się!
- Nie warto.
348
00:19:41,431 --> 00:19:42,891
Pieprz się, Liz.
349
00:19:42,891 --> 00:19:46,144
Nie zepsujesz mi tego dnia,
ortoterrorystko.
350
00:19:47,604 --> 00:19:49,231
Dobre te jagody.
351
00:19:49,231 --> 00:19:52,025
Jak się czujesz?
- Dobrze.
352
00:19:52,025 --> 00:19:54,194
Świetnie. Ale nie po to dzwonię.
353
00:19:57,197 --> 00:20:00,742
Wiem, że to siedlisko zła,
ale co sądzisz o Las Vegas?
354
00:20:01,702 --> 00:20:06,081
No cóż, nie oceniaj mnie,
ale, kurwa, uwielbiam to miasto.
355
00:20:06,665 --> 00:20:07,916
Ja też.
356
00:20:09,626 --> 00:20:12,796
Zastanawiałem się,
czy nie dojechalibyście do mnie
357
00:20:12,796 --> 00:20:14,590
w ten weekend?
358
00:20:15,174 --> 00:20:16,633
Na mój koszt.
359
00:20:19,428 --> 00:20:20,846
Kurczę, nie możemy.
360
00:20:20,846 --> 00:20:22,514
Przykro mi.
361
00:20:22,514 --> 00:20:24,808
Mason gra w przedstawieniu w sobotę.
362
00:20:26,727 --> 00:20:29,813
To może przylecicie w niedzielę?
363
00:20:29,813 --> 00:20:33,483
Zostanę parę dni dłużej.
- Czemu to musi być ten weekend?
364
00:20:33,483 --> 00:20:37,362
To nic wielkiego, ale dostałem
nagrodę za osiągnięcia w karierze...
365
00:20:37,362 --> 00:20:41,158
Jasne. Prawie zapomniałam.
Praca zawsze na pierwszym miejscu.
366
00:20:41,158 --> 00:20:43,535
Nie, to nie tak.
- Muszę kończyć.
367
00:20:43,535 --> 00:20:45,329
Każdy weekend mi pasuje.
- Pa.
368
00:20:50,751 --> 00:20:51,752
Szlag.
369
00:20:59,593 --> 00:21:03,013
Nie masz pojęcia o niczym
i udzielasz beznadziejnych rad.
370
00:21:04,181 --> 00:21:05,390
Twój pacjent?
371
00:21:06,225 --> 00:21:09,102
Nie, mój szef i mentor.
372
00:21:12,022 --> 00:21:12,856
Cześć, Paul.
373
00:21:14,399 --> 00:21:18,820
Masz na tyle dobry humor,
żeby spełnić irytującą prośbę?
374
00:21:21,573 --> 00:21:24,284
Nie.
- Nieważne. I tak cię poproszę.
375
00:21:27,287 --> 00:21:29,915
Staram się o profesurę.
- Profesurę?
376
00:21:31,416 --> 00:21:34,211
Kariera akademicka to piąty krąg piekieł.
377
00:21:34,211 --> 00:21:39,842
W kolejności: dzieci, musicale,
magia, jarmuż, kariera akademicka.
378
00:21:39,842 --> 00:21:44,346
Nie pluj na magię. Jeździłam na obozy.
Wyjmę ci z ucha takie rzeczy, że padniesz.
379
00:21:44,346 --> 00:21:46,348
Zostaw moje uszy w spokoju.
380
00:21:47,516 --> 00:21:48,433
Czego chcesz?
381
00:21:49,017 --> 00:21:51,186
Napisałbyś mi list referencyjny?
382
00:21:51,186 --> 00:21:53,480
Po co ci ta profesura?
383
00:21:53,480 --> 00:21:56,483
Nawet przy tylu pacjentach
wciąż mam trochę wolnego.
384
00:21:56,483 --> 00:21:57,901
I rozmawialiśmy o tym.
385
00:21:57,901 --> 00:22:01,154
Więcej nauczycieli takich jak ja,
to więcej terapeutów takich jak ja.
386
00:22:01,154 --> 00:22:03,657
I nie w sensie wysokich i seksownych.
387
00:22:03,657 --> 00:22:04,741
W sensie...
388
00:22:04,741 --> 00:22:05,826
Czarnych.
- Tak.
389
00:22:05,826 --> 00:22:09,413
Poza tym bezpieczny wacek
oszczędza mi mnóstwo czasu.
390
00:22:10,539 --> 00:22:11,456
Co to jest?
391
00:22:11,456 --> 00:22:14,418
Nieskomplikowany seks,
który nie rujnuje ci życia.
392
00:22:14,418 --> 00:22:15,377
Czyli Julie...
393
00:22:16,128 --> 00:22:17,171
Zbastuj.
394
00:22:17,754 --> 00:22:22,926
Mimo że jest kobietą,
to może być „bezpiecznym wackiem”?
395
00:22:22,926 --> 00:22:24,094
Jasne.
396
00:22:24,094 --> 00:22:25,179
Fajnie.
397
00:22:27,639 --> 00:22:30,267
Napisz sobie referencje, a ja je podpiszę.
398
00:22:30,767 --> 00:22:33,395
Nie przemęczysz się?
Może sama je podpiszę?
399
00:22:33,395 --> 00:22:34,479
Super.
400
00:22:38,734 --> 00:22:40,861
Pięknie, prawda?
- Bardzo.
401
00:22:40,861 --> 00:22:43,155
To kameralny ślub,
więc wydamy tylko milion.
402
00:22:43,822 --> 00:22:46,158
Serio?
- Nie zawsze wyczuwa sarkazm.
403
00:22:47,492 --> 00:22:49,620
Mówi tak o każdym,
kto nie łapie jego żartów.
404
00:22:57,961 --> 00:22:59,379
Nasza organizatorka.
405
00:22:59,379 --> 00:23:00,881
Zaraz wrócę.
406
00:23:02,716 --> 00:23:03,717
Lubię go.
407
00:23:04,218 --> 00:23:05,219
Ja też.
408
00:23:07,054 --> 00:23:08,639
Cieszę się, że tu jesteś.
409
00:23:08,639 --> 00:23:10,015
Nie przegapiłbym tego.
410
00:23:12,100 --> 00:23:14,561
Ubierasz się w klasyczny smoking?
411
00:23:15,646 --> 00:23:18,524
Klasyczny smoking
będzie jednym z moich strojów.
412
00:23:19,316 --> 00:23:20,901
Będziesz się przebierał?
413
00:23:20,901 --> 00:23:23,028
Tak jak w trakcie 16. urodzin.
414
00:23:23,737 --> 00:23:25,614
Chciałem cię zapytać...
415
00:23:27,366 --> 00:23:32,162
Jimmy miał być moim drużbą,
ale będzie udzielał nam ślubu, więc...
416
00:23:34,581 --> 00:23:36,166
może ty nim zostaniesz?
417
00:23:39,461 --> 00:23:42,256
Bardzo mi miło, że pytasz.
418
00:23:43,257 --> 00:23:44,258
Ale wiesz...
419
00:23:45,843 --> 00:23:48,011
będę szczęśliwszy, siedząc z mamą.
420
00:23:49,346 --> 00:23:51,265
Jasne. Nie ma problemu.
421
00:24:02,526 --> 00:24:05,487
Beznadziejnie mieć szlaban,
ale tata się angażuje.
422
00:24:05,487 --> 00:24:09,366
Sprawdza moje zadania domowe,
gotuje kolacje. Ojcuje na całego.
423
00:24:09,992 --> 00:24:12,244
To dobrze, nie?
- Tak.
424
00:24:15,038 --> 00:24:16,290
Oddaj mi kapelusz.
425
00:24:16,290 --> 00:24:18,625
Kazałeś mi go założyć, bo słońce praży.
426
00:24:18,625 --> 00:24:19,918
Teraz mnie praży.
427
00:24:21,211 --> 00:24:22,212
No dobra.
428
00:24:22,212 --> 00:24:23,213
Hej.
429
00:24:23,797 --> 00:24:25,174
Hej.
- Przeszkadzam?
430
00:24:25,174 --> 00:24:27,301
Skończyliśmy.
- Super.
431
00:24:27,301 --> 00:24:28,844
Mogę wyśmiać kapelusz?
432
00:24:29,761 --> 00:24:30,679
Nie próbowałbym.
433
00:24:30,679 --> 00:24:33,056
Jadę do mamy. Chcesz się ze mną zabrać?
434
00:24:33,849 --> 00:24:35,976
Nie, mam tu rower. I pomagam Seanowi.
435
00:24:35,976 --> 00:24:37,144
Wszystko dobrze?
436
00:24:37,144 --> 00:24:38,228
Bardzo dobrze.
437
00:24:40,439 --> 00:24:42,482
Zanim wrócisz do redakcji z lat 40...
438
00:24:43,066 --> 00:24:45,110
Zawsze wytykasz mi błędy.
439
00:24:47,070 --> 00:24:48,780
Pora, żebym się zrewanżował.
440
00:24:48,780 --> 00:24:50,741
Spasuję.
- Nie możesz spasować.
441
00:24:50,741 --> 00:24:52,075
O cholera.
442
00:24:52,075 --> 00:24:55,412
Zaprosiłeś Meg do Vegas.
Sparzyłeś się. Wyszło do dupy.
443
00:24:55,412 --> 00:24:58,916
Ale przynajmniej wie, co czujesz.
Musisz dalej próbować.
444
00:24:58,916 --> 00:25:00,000
On ma rację.
445
00:25:00,000 --> 00:25:01,585
A ciebie kto pytał? I ciebie?
446
00:25:02,336 --> 00:25:05,130
Weekend z Meg nie wypalił
przez tę nagrodę.
447
00:25:05,130 --> 00:25:09,176
Mogą mi to cholerstwo wysłać pocztą.
448
00:25:09,176 --> 00:25:12,888
W ogóle zrezygnowałeś z wyjazdu?
Zostałeś uhonorowany, Paul.
449
00:25:12,888 --> 00:25:14,431
Ja z tobą pojadę.
450
00:25:14,431 --> 00:25:16,099
To mnie nie zachęca.
451
00:25:17,226 --> 00:25:21,605
To może zabierz tę lekarkę,
z którą uprawiałeś S-E-K-S?
452
00:25:22,147 --> 00:25:26,193
Sypiasz ze swoją lekarką?
Ładna jest? Lubisz ją?
453
00:25:26,193 --> 00:25:27,569
Gaby mówi, że tak.
454
00:25:27,569 --> 00:25:32,032
Gaby mówi też, cytuję:
„Ma nieziemskie nogi!”.
455
00:25:32,032 --> 00:25:34,368
Okej.
- Pieprzona Gaby.
456
00:25:34,368 --> 00:25:36,078
Lubisz ją, więc ją zaproś.
457
00:25:36,078 --> 00:25:38,330
Czemu nie potrafisz się odsłonić?
458
00:25:38,330 --> 00:25:42,876
Ta cała Forteca samotności
już się wyświechtała.
459
00:25:43,585 --> 00:25:47,130
Czasami trzeba zaryzykować.
Odważyć się na wielki gest.
460
00:25:47,881 --> 00:25:49,258
Ludzie je uwielbiają.
461
00:25:49,258 --> 00:25:51,134
Ogromny gest.
462
00:25:52,010 --> 00:25:54,972
Skończyłeś?
- O ile mnie posłuchasz.
463
00:25:54,972 --> 00:25:57,307
W takim razie mamy problem.
464
00:25:58,100 --> 00:25:59,101
Wiesz, że mam rację.
465
00:26:01,144 --> 00:26:03,438
Zajebiste uczucie móc ci to powiedzieć.
466
00:26:03,438 --> 00:26:05,816
Kocham was oboje.
467
00:26:05,816 --> 00:26:06,900
Pa.
468
00:26:10,320 --> 00:26:11,321
Chodźmy.
469
00:26:12,030 --> 00:26:13,490
Mówiłam, że ogarnia.
470
00:26:15,951 --> 00:26:17,244
Wkurwia mnie to.
471
00:26:23,166 --> 00:26:27,754
Czyli na poważnie myślisz
o Cateringu Biała Wina.
472
00:26:27,754 --> 00:26:32,426
Jeszcze nie wybrałem nazwy, ale tak.
Szukam inwestora, a ty się zgodziłaś.
473
00:26:32,426 --> 00:26:35,429
Żartowaliśmy, a ty teraz udajesz, że nie?
474
00:26:35,429 --> 00:26:38,223
Początkowo, ale teraz się boję.
475
00:26:38,807 --> 00:26:40,434
Hej, spokojnie.
476
00:26:40,434 --> 00:26:41,894
Jesteś z nimi?
- Tak.
477
00:26:41,894 --> 00:26:43,937
Uwielbiam wspierać czarne firmy.
478
00:26:43,937 --> 00:26:45,647
Jakie firmy wspierasz?
479
00:26:45,647 --> 00:26:47,107
Ja jestem czarną firmą.
480
00:26:47,733 --> 00:26:49,943
To spora kwota. Muszę pomówić z Derekiem.
481
00:26:49,943 --> 00:26:51,862
Spokojnie.
- Zrozumiałam.
482
00:26:51,862 --> 00:26:53,822
Hej, D-Tron!
483
00:26:55,490 --> 00:26:56,491
Co tam, G-Punkt?
484
00:26:56,491 --> 00:26:59,036
Pasuje ci, żeby Liz dała
20 koła na firmę Seana?
485
00:27:00,412 --> 00:27:01,413
Jasne.
486
00:27:02,122 --> 00:27:05,584
Trochę to zajęło,
ale w końcu się zgodził. To jak?
487
00:27:06,084 --> 00:27:09,254
Nie wiem. Jestem teraz bardzo zajęta.
488
00:27:09,796 --> 00:27:11,590
Pamiętasz, jak mi go dałaś?
489
00:27:11,590 --> 00:27:13,300
Powołujesz się na kamień?
490
00:27:14,510 --> 00:27:15,802
Śliczny skubaniec.
491
00:27:16,553 --> 00:27:19,348
Ja też chcę.
- Nie zasłużyłaś sobie, G-Punkt.
492
00:27:20,516 --> 00:27:22,309
Dałaś mi go po śmierci mamy
493
00:27:22,309 --> 00:27:25,646
i powiedziałaś, że to oznacza,
że mnie kochasz
494
00:27:25,646 --> 00:27:27,189
i będziesz wspierać.
495
00:27:27,189 --> 00:27:30,651
Przez ostatni rok
zawsze mogłam na ciebie liczyć,
496
00:27:31,318 --> 00:27:34,071
za co jestem wdzięczna, więc dziękuję.
497
00:27:34,696 --> 00:27:35,697
Proszę.
498
00:27:36,281 --> 00:27:39,701
Może przeginam, ale czy mogłabyś
wesprzeć mnie raz jeszcze,
499
00:27:39,701 --> 00:27:41,119
pomagając Seanowi?
500
00:27:42,579 --> 00:27:45,332
Wspięłaś się na wyżyny manipulacji.
501
00:27:45,332 --> 00:27:46,834
Dobrze rozegrane.
502
00:27:47,960 --> 00:27:49,461
To jak?
503
00:27:51,255 --> 00:27:52,256
Zróbmy to.
504
00:27:54,716 --> 00:27:55,926
Mamy to.
505
00:27:57,177 --> 00:28:00,973
Mogę ci pomóc z marketingiem,
PR-em, artykułami promocyjnymi.
506
00:28:00,973 --> 00:28:03,100
Nie musisz się angażować.
507
00:28:03,100 --> 00:28:04,601
Ja się wszystkim zajmę.
508
00:28:06,395 --> 00:28:08,564
Super.
- Dziękuję.
509
00:28:08,564 --> 00:28:09,815
Brawo.
510
00:28:09,815 --> 00:28:11,733
Jesteś najlepsza.
- Wymiatasz.
511
00:28:15,863 --> 00:28:18,073
Chodź do mnie.
512
00:28:20,325 --> 00:28:22,661
Zrobiło ci się przykro? Przepraszam.
513
00:28:25,914 --> 00:28:27,666
Daj mi taki kamień.
- Nie.
514
00:28:27,666 --> 00:28:29,001
Nie bądź taka.
515
00:28:29,001 --> 00:28:30,586
Zabawiłaś się mną.
516
00:28:43,182 --> 00:28:45,392
Cześć.
- Hej.
517
00:28:46,643 --> 00:28:49,605
Chciałabyś wyjechać ze mną na weekend?
518
00:28:50,189 --> 00:28:51,023
Kiedy?
519
00:28:52,649 --> 00:28:53,859
Teraz.
520
00:28:56,320 --> 00:28:58,238
Wiesz, że jesteś obłąkany?
521
00:28:59,865 --> 00:29:00,866
Tak.
522
00:29:06,121 --> 00:29:11,585
Jakby co, to zaprosiłeś mnie tydzień temu,
a ja się długo zastanawiałam.
523
00:29:11,585 --> 00:29:12,669
Dobrze.
524
00:29:12,669 --> 00:29:15,380
Daj mi pięć minut.
- Jasne.
525
00:29:22,971 --> 00:29:24,306
Wciąż to potrafisz.
526
00:29:28,894 --> 00:29:30,938
{\an8}KOCHAJĄCA ŻONA, MATKA I PRZYJACIÓŁKA
527
00:29:31,522 --> 00:29:32,523
Cześć.
528
00:29:36,443 --> 00:29:39,780
O Boże. Są piękne.
- Tak?
529
00:29:39,780 --> 00:29:42,616
Chciałem ci wynagrodzić
zeszłoroczną porażkę.
530
00:29:42,616 --> 00:29:45,619
Sądziłem, że oboje ucieszymy się
z wielkiego telewizora.
531
00:29:45,619 --> 00:29:49,164
Wszystkiego najlepszego. Kocham cię.
532
00:30:12,271 --> 00:30:13,272
Pozwól.
533
00:30:13,939 --> 00:30:15,858
Spóźniliśmy się.
- Będzie dobrze.
534
00:30:15,858 --> 00:30:17,442
Wiesz już, co powiesz?
535
00:30:18,777 --> 00:30:20,028
Pójdę na żywioł.
536
00:30:40,340 --> 00:30:42,259
Przepraszam.
- Jasne.
537
00:30:43,677 --> 00:30:45,053
Czy te miejsca są wolne?
538
00:30:46,722 --> 00:30:47,973
Co ty tu robisz?
539
00:30:47,973 --> 00:30:49,850
W Vegas jest za gorąco.
540
00:30:50,601 --> 00:30:53,270
Poza tym uwielbiam szkolne musicale.
541
00:30:54,813 --> 00:30:56,398
Dave.
- Paul.
542
00:31:06,992 --> 00:31:08,368
Który to twój wnuk?
543
00:31:08,368 --> 00:31:10,204
Ta wielka szara mysz.
544
00:31:11,121 --> 00:31:13,457
To słoń.
- To ma być słoń?
545
00:31:13,457 --> 00:31:16,627
Ta wielka mysz, która jest słoniem.
- Przystojny słoń.
546
00:31:16,627 --> 00:31:18,212
No, przystojny chłopak.
547
00:31:18,212 --> 00:31:20,589
Oto ogromna dżungla.
548
00:31:25,677 --> 00:31:28,847
Lecisz na nią.
- Nie przyjechaliśmy razem.
549
00:32:13,392 --> 00:32:14,351
Wstałeś!
550
00:32:14,351 --> 00:32:17,104
To dobrze. Puszczę ci piosenkę.
551
00:32:17,104 --> 00:32:19,481
Kurczę, imprezki wróciły.
552
00:32:20,232 --> 00:32:22,609
Ta od razu wprawi cię w dobry nastrój.
553
00:32:22,609 --> 00:32:23,694
Dobra.
554
00:32:31,785 --> 00:32:33,579
Dobra, łapię klimat.
555
00:32:40,586 --> 00:32:42,754
Nie psuj mi jej.
- W porządku.
556
00:32:42,754 --> 00:32:43,839
Dzięki.
557
00:32:45,132 --> 00:32:47,593
Puszczamy ją, jak jedziemy na mecze.
558
00:32:47,593 --> 00:32:52,347
O Boże. Summer tak się wkręca,
że zgniata sobie butelki na głowie.
559
00:32:52,347 --> 00:32:56,101
Rany, cała Summer. Niech się nie zmienia.
560
00:33:12,242 --> 00:33:16,663
Kiedy masz następny mecz?
- Chyba we wtorek. Sprawdzę.
561
00:33:18,207 --> 00:33:19,708
25 STYCZNIA, SOBOTA
URODZINY MAMY
562
00:33:21,585 --> 00:33:22,586
O cholera.
563
00:33:24,713 --> 00:33:26,089
Mama miała urodziny.
564
00:33:30,719 --> 00:33:31,803
Wiem...
565
00:33:35,432 --> 00:33:38,644
O Boże. Pytałeś wczoraj, czy ją odwiedzę.
566
00:33:39,853 --> 00:33:41,063
Tak.
567
00:33:42,481 --> 00:33:43,982
Tylko ja zapomniałam.
568
00:33:43,982 --> 00:33:47,903
Ja zapomniałam. Kurwa!
Czemu mi nie przypomniałeś?
569
00:33:47,903 --> 00:33:50,864
Myślałem, że pamiętasz
i potrzebujesz przestrzeni.
570
00:33:50,864 --> 00:33:53,742
Szlag! Jestem beznadziejna.
- Nie.
571
00:33:53,742 --> 00:33:55,494
Co jest ze mną nie tak?
572
00:33:55,494 --> 00:33:57,079
Jak mogłam zapomnieć?
573
00:33:57,663 --> 00:33:59,122
To się zdarza.
574
00:34:00,374 --> 00:34:01,333
Spójrz na mnie.
575
00:34:03,293 --> 00:34:04,503
Nic się nie stało.
576
00:34:05,087 --> 00:34:06,088
Stało się.
577
00:34:07,089 --> 00:34:08,297
Alice.
578
00:35:01,185 --> 00:35:03,187
Napisy: Daria Okoniewska